Seria: Podróże kulinarne
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona: 81
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 2 października 2012
Lavash
Seria: Podróże kulinarne
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona:76
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona:76
Etykiety:
cukier,
drożdże suszone,
jajka,
kuchnia arabska,
mąka,
miód,
papryka ostra,
pieprz kajeński,
sól,
ziarna
Małe pizze z pikantną jagnięciną
Seria: Podróże kulinarne
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona: 71
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona: 71
Etykiety:
cebula,
cukier,
cukinia,
cynamon,
czosnek,
drożdże suszone,
jagnięcina,
kmin rzymski,
kolendra liście,
kuchnia arabska,
mąka,
oliwa,
orzeszki piniowe,
pomidory,
przecier pomidorowy,
sambal oelek,
sól
Zupa pomidorowa z soczewicą i kolendrą
Seria: Podróże kulinarne
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona: 67
Tytuł: Kuchnia arabska
Strona: 67
niedziela, 8 kwietnia 2012
złom
Etykiety:
bakalie,
cukier,
herbatniki,
kakao,
kokos,
margaryna,
mleko w proszku,
morele,
orzechy włoskie,
rodzynki,
żurawina
poniedziałek, 27 września 2010
sałatką z porów na słodko
sałatka: por, sparzone rodzynki, odrobina cukru, smietana, sól, pieprz, trochę sosu czosnkowego albo majonezu
ciasto cytrynowe
Składniki:
8 jajek (zostają z tego 3 białka)
1 szklanka mąki tortowej
2 i 1/3 szklanki cukru
1-2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 cytryny, możliwie soczyste
mączka ziemniaczana
wiórki kokosowe (najlepsze są te grubo zmielone)
Najpierw trzeba zrobić biszkopt z 5 jajek, mąki i 1 szklanki cukru: ubijamy na sztywno białka z cukrem, do ubitych dodajemy żółtka, ubijamy dalej, jakieś dobre 20 minut, żeby rozpuścił się cukier i masa była puchata (bo to biszkopt). Na koniec wsypujemy do masy mąkę i lekko, delikatnie! mieszamy, tak żeby ciasto nie oklapło (biszkopt!). Jeśli trochę oklapło, trzeba dać te dwie łyżeczki proszku, jeśli wciąż jest puchate, wystarczy jedna - sprawdzone dziś. (Ortodoksy, jak moja bratowa, w ogóle proszku nie dają.) Wlewamy na wyłożoną pergaminem blachę, względnie niewielką, bo ciasto powinno być wysokie (będziemy je przekładać masą). Pieczemy w 180 st.C aż wyrośnie i się lekko przyrumieni - nam, bez termoobiegu, zajęło to nieco ponad pół godziny. Pod żadnym pozorem nie wolno uchylać drzwiczek piekarnika w trakcie pieczenia, bo oklapnie (biszkopt!!!).
Kiedy ciasto stygnie, bierzemy się za masę: trzeba zagotować 3,5 szklanki wody z 1 i 1/3 szklanki cukru. Dwie cytryny wyszorować i otrzeć z nich skórkę. W kubeczku mieszamy 3 żółtka, sok z 4 cytryn i 5 łyżek mąki ziemniaczanej, niezbyt kopiastych, ale i nie całkiem plaskatych. Dalej tak, jak z kisielem z torebki: jak woda z cukrem zagotuje się, wlewamy miksturę z kubka i mieszamy do zagotowania, lewą ręką dorzucając startą skórkę. Jak kisiel zrobi BUL BUL, zdejmujemy z ognia.
Przestudzone ciasto przecinamy nicią albo ostrym nożem (my z Mamcią rozkawałkowałyśmy na 3 części i każdąśmy rozcinały osobno). Smarujemy masą cytrynową: grubo w środku i cienko po wierzchu. Całość posypujemy wiórkami kokosowymi (my lubimy grubo, więc zeszła cała paczka).
I teraz przed nami najtrudniejsze
odkładamy na noc do lodówki
bo bezpośrednio po zrobieniu ciasto jest suche, musi trochę się przegryźć i nasiąknąć kisielem. Następnego dnia smakuje nieziemsko dobrze.
8 jajek (zostają z tego 3 białka)
1 szklanka mąki tortowej
2 i 1/3 szklanki cukru
1-2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 cytryny, możliwie soczyste
mączka ziemniaczana
wiórki kokosowe (najlepsze są te grubo zmielone)
Najpierw trzeba zrobić biszkopt z 5 jajek, mąki i 1 szklanki cukru: ubijamy na sztywno białka z cukrem, do ubitych dodajemy żółtka, ubijamy dalej, jakieś dobre 20 minut, żeby rozpuścił się cukier i masa była puchata (bo to biszkopt). Na koniec wsypujemy do masy mąkę i lekko, delikatnie! mieszamy, tak żeby ciasto nie oklapło (biszkopt!). Jeśli trochę oklapło, trzeba dać te dwie łyżeczki proszku, jeśli wciąż jest puchate, wystarczy jedna - sprawdzone dziś. (Ortodoksy, jak moja bratowa, w ogóle proszku nie dają.) Wlewamy na wyłożoną pergaminem blachę, względnie niewielką, bo ciasto powinno być wysokie (będziemy je przekładać masą). Pieczemy w 180 st.C aż wyrośnie i się lekko przyrumieni - nam, bez termoobiegu, zajęło to nieco ponad pół godziny. Pod żadnym pozorem nie wolno uchylać drzwiczek piekarnika w trakcie pieczenia, bo oklapnie (biszkopt!!!).
Kiedy ciasto stygnie, bierzemy się za masę: trzeba zagotować 3,5 szklanki wody z 1 i 1/3 szklanki cukru. Dwie cytryny wyszorować i otrzeć z nich skórkę. W kubeczku mieszamy 3 żółtka, sok z 4 cytryn i 5 łyżek mąki ziemniaczanej, niezbyt kopiastych, ale i nie całkiem plaskatych. Dalej tak, jak z kisielem z torebki: jak woda z cukrem zagotuje się, wlewamy miksturę z kubka i mieszamy do zagotowania, lewą ręką dorzucając startą skórkę. Jak kisiel zrobi BUL BUL, zdejmujemy z ognia.
Przestudzone ciasto przecinamy nicią albo ostrym nożem (my z Mamcią rozkawałkowałyśmy na 3 części i każdąśmy rozcinały osobno). Smarujemy masą cytrynową: grubo w środku i cienko po wierzchu. Całość posypujemy wiórkami kokosowymi (my lubimy grubo, więc zeszła cała paczka).
I teraz przed nami najtrudniejsze
odkładamy na noc do lodówki
bo bezpośrednio po zrobieniu ciasto jest suche, musi trochę się przegryźć i nasiąknąć kisielem. Następnego dnia smakuje nieziemsko dobrze.
zupę rycerską
0,5 kg mięsa mielonego wieprzowego przesmazyc na patelni
do duzego gara nalac do połowy wody, jak ktos uzywa to mozna wrzucic kostkę rosołową
wrzucic 3 kolorowe papryki pociachane w kostkę, puszkę czerwonej fasoli bez zalewy, puszkę kukurydzy, puszkę pomidorów w kawałkach, pokrojoną cebulę i z 30 dag pieczarek, ze dwa zmiazdzone ząbki czosnku, mięso z patelni, cukier, sól, pieprz, oregano, bazylię i co tam kto chce, i gotowac az warzywa zmiękną
do duzego gara nalac do połowy wody, jak ktos uzywa to mozna wrzucic kostkę rosołową
wrzucic 3 kolorowe papryki pociachane w kostkę, puszkę czerwonej fasoli bez zalewy, puszkę kukurydzy, puszkę pomidorów w kawałkach, pokrojoną cebulę i z 30 dag pieczarek, ze dwa zmiazdzone ząbki czosnku, mięso z patelni, cukier, sól, pieprz, oregano, bazylię i co tam kto chce, i gotowac az warzywa zmiękną
Subskrybuj:
Posty (Atom)
