- paczka białej fasoli
- krzak brokułów
- kilka ząbków czosnku
- duża łycha masła
- kilka łyżek oliwy /najlepiej dziewcza, ale może być i jakiś dobry olej/
- łyżka lub dwie octu balsamicznego /im aromatyczniejszy - tym lepiej/
- pieprz /najlepszy świezozmielony/
- sól
- ziarno słonecznika lub kiełki do posypania /dla chętnych/
Fasolę namoczyć na noc i ugotować do miękkości /można tez zalać wodą, doprowadzić do wrzenia, odstawić na godzinę i ugotować
- też szybko dojdzie/.
Umyte i podzielona na krzaczki brokuły wrzucić na rozgrzaną suchą patelnię/rondel, zalać odrobiną wrzątku,
doprawić świeżozmielonym pieprzem i solą, dusić pod przykryciem parę minut. Jak zmiękną, wyjąć, wrzucić na nie łychę masła
i zmiażdżony nożem i posiekany duży ząbek czosnku. Niech się przegryzie.
Wymieszać fasolę z brokułami, dodać oliwę, ocet balsamiczny, pozostały czosnek /sporo/ zmiażdżony nożem i posiekany dość drobno.
Doprawić solą i świezym pieprzem. Ma być dość pikantna. Zmiksować i odstawić na noc.
Używać na kanapki, pod wędlinę i świeże warzywka, pyszne ze świeżymi kiełkami, posypane ziarnem słonecznika.
Można też posypać świeżą bazylią czy nawet zwykłą dymką - pycha!
Świetnie nadaje się na bazę do tortilek, naleśników pikantnych /starczy dodać podsmażone mięso i warzywka/.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz