- 3-4 ziemniaki
- 2 kostki grzybowe (knorr lepsze niż winiary)
- 3 grzybki suszone (ja daję podgrzybki)
- mały kawałek boczku czy jakowejś innej wędzonki
- przyprawy: pieprz, sól albo wegeta, liść laurowy, kminek, ostra papryka
- trochę tłuszczu i mąki do zrobienia zasmażki
Na początku robimy zasmażkę z tłuszczu, mąki i drobno pokrojonego boczku - powinna być zimna, kiedy będziemy ją wrzucać do zupy. (Jeśli wędzonka była tłusta, wystarczy ją roztopić i wtedy dodatkowy tłuszcz jest niepotrzebny.) Nalewamy wody do dużego gara, wrzucamy poszatkowaną włoszczyznę, grzybki (lepiej je wcześniej namoczyć, ale mogą być i suche), listki laurowe i kminek. Gotujemy na wolnym ogniu jakieś 20 minut. Dorzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki, gotujemy jeszcze kwadrans. Na ostatnie 5 minut wrzucamy kostki grzybowe, zimną zasmażkę i pozostałe przyprawy. Nalewamy zupę na talerz i spożywamy, chociaż najlepsza jest na drugi i trzeci dzień, jak się przegryzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz